Siedzieliśmy sobie z Kubą o 3-4 rano przy niefunkcjonujących już torach, przed jego domem. Tak sobie siedzieliśmy, popijaliśmy piwko i gadaliśmy. Znasz ten stan: wschodzące słońce, patrzenie się w próżnię i rozmowy z prędkością 5 słów na minutę. Gadaliśmy o naszych wypadach pociągowych i leciało to mniej więcej tak:
- szkoda że u nas nie ma już PKP...
- no...
- *gul*, *gul*.
- *gul*, *gul*.
- Ty... To całkiem wykonalne...!
I tak powstał Czokapik. Z początku szkielet knstrukcji miał być z drewnianych i plastikowych listew, a poszycie z tektury. Na szkielet jednak znalazłem inny, o wele lepszy materiał, o którym napisałem w opisach poszczególnych zdjęć na [link] . Na poszycie odłożyłem se w robocie kawały tektury które zaniuchał mi funfel na potrzeby produkcji, w związku z czym musiałem znaleźć inny materiał. To było zbawienne, bo przypomniałem sobie o plastikowych płytach zrywanych z cosmotermu. Wszystkie jak jeden mąż szły na śmietnik. Niektóre nawet wyciągałem z kontenera, bo do niczego nikomu nie były potrzebne i się je wywalało.
Ale zostawmy na moment szczegóły konstrukcyjne, miałem tu opisać samą ideę. No więc początkowo chodziło tylko o to aby stworzyć jednorazowego użytku konstrukcję, którą zablokowalibyśmy na moment ruch na przejeździe kolejowym. Potem jednak skojarzyliśmy tą blokadę z pobliskim kościołem, co w efekcie zrodziło ideę tzw. "bramki". Tak więc na sygnał klaksonów zapowiadających usiane balonikami samochody, zamierzamy rozstawić szlaban, stanąć na drodze, oznajmić, że zgasło w kotle i trza nam czegoś na rozpałkę coby ruszyć ponownie, otrzymać coś na rozpałkę i na dźwięk gwizdka ruszyć dalej.
Cała konstrukcja wyniosła nas coś ponad 90zł. Z czego 27zł poszlo na nity, ponad 10zł na żarówki, a reszta na pędzle, rozpuszczalniki i farbę.
Konstrukcje robiliśmy w 4 osoby którymi są Emil, Jałokim, Kuba i Siwy.
akcja w prezentuje się miej więcej tak:
[link]








--
In Tyler we trusted.
--
Love is love, no matter who you find it in.
♂ + ♂ = ♥
♀ + ♀ = ♥
♀ + ♂ = ♥
--
Rest In Pieces!
A kolega na DA pod jakim nikiem się nosi? Bo po pracach nie kojarze.
--
tejk mi from bichajnd
--
Rest In Pieces!
--
tejk mi from bichajnd
ten cały deviant - jak to z dewiantami bywa - mnie nie łechce, więc ruchliwy tu zabałdzo nie jestem i stąd braki
--
tejk mi from bichajnd
--
tejk mi from bichajnd